Stawiam na to, że jeśli z najróżniejszych powodów nie masz Satelitarnego Polsatu oraz całego pakietu stacji zagranicznych, a do tego w twoim pokoju dziennym nie wisi nowy plazmowy telewizor to mnóstwo czasu spędzasz w necie
3. To w końcu całkowicie normalne – co za dziwak by w dwudziestym pierwszym wieku czytał gazety – a informacje wszakże skądś sięgać należy. Po pierwsze sprawdzasz strony, do których sprawdzania w ostatnich latach się przyzwyczaiłeś, następnie klikasz i wyszukujesz obojętnie czego – żeby tylko czas prędzej zleciał. I ja właśnie tak się zachowuję. I prawdopodobnie pomimo tego, iż po dwóch godzinach przed monitorem me oczy wyglądają jak rozpalone żarówki i tak siedziałbym w internecie jeszcze, gdyby nie te cholerne reklamy. Wy również spostrzegliście, iż reklama
2 w internecie przybrała prymitywny i coraz bardziej napastliwy ton? Trudno je wykasować a od wyszukiwania znienawidzonego, ukrytego albo uciekającego przed tobą krzyżyka puszczają ci nerwy. Aby zrobiło się jeszcze ciekawiej zleceniodawcy reklam wymyślają coraz to nowsze dziwy. Kampanie reklamowe zaczęły być bardzo precyzyjnie aranżowane w czasie – im krócej do pierwszej odsłony określonego produktu, tym częściej widoczna jest ona w mediach, oraz oczywiście w necie. Niektóre są dyskretne, chowające się z boku, lecz w ostatnim czasie niestety dominują te panoszące się na pełny monitor i to bez względu na to czy siedzisz przy piętnastocalowym czy dużym... Zdecydowanie gorsze są te, zaskakujące cię swoimi okropnymi dźwiękami działającymi jak odgłos śmieciarki sączący się do twoich uszu o szóstej nad ranem. Zwykle wtedy, gdy w twym mózgu jest harmonia i odprężenie, a w ręku spoczywa wrząca mała czarna. Jaka z tego nauka – reklamy internetowe zamiast zwiększać podaż znacząco ją zmniejszają. Zamiast zachęcać klienta oddziałują na niego odpychająco. Zamiast zaciekawić, albo przykuć uwagę przyczyniają się do tego, że nawet przez sekundę nie zastanawiamy się co jest reklamowane. Pościg za sławnym krzyżykiem całkowicie podświadomie rozpoczął się już w momencie, gdy zdałeś sobie sprawę, że myszka przestała reagować na twoje komendy. Kto ma z tego biznes?